mapka | RKW
Podkarpacie
Historia wspinania


Czasy pradawne
Skały na Podkarpaciu, a zwłaszcza Prządki, Kamieniec i Leski Kamień znane są od dawna i od dawna też występują w przekazach kulturowych. Z pewnością na te turnie, które były najłatwiejsze do zdobycia (co nie znaczy całkiem łatwe) wchodzono nawet w średniowieczu. Odkryte stosunkowo niedawno kurhany kultury celtyckiej pod Prządkami mogą dowodzić, że już w tamtych czasach skały te były przedmiotem kultu. Nie wykluczone, że różnymi sposobami wchodzono także na niektóre wierzchołki. W średniowieczu z pewnością eksplorowane były skały Kamieńca – raz z racji budowy zamku, dwa z racji kamieniołomu, którym była np. północna ściana Krowiej Turni. Podobnie rzecz się ma z Leskim Kamieniem, który także był kamieniołomem. W o wiele późniejszych latach (początek XX wieku) jako kamieniołom użytkowana była północna ściana Matki, co było bezpośrednim powodem utworzenie w Prządkach rezerwatu (w 1957 roku). Dawnym kamieniołomem jest także min. skała Ciosy leżąca na wschodnim skraju Rezerwatu. Kamień był pozyskiwany także na Sokolim Grzbiecie, który w dawnych czasach był potężnym kamieniołomem. Pierwsze wejście na Matkę oczywiście nie jest udokumentowane, ale wiadomo, że mieszkańcy Czarnorzek i Korczyny sporadycznie zdobywali tę stosunkowo łatwo dostępną turnię (w porównaniu z Dziewicą), korzystając z pomocy „sznurów i drabin”. Niestety wciąż niewiele wiadomo o wspinaczkach na początkach XX wieku, choć zarówno w nieodległym Lwowie jak i w Krakowie działały wtedy aktywne i liczne środowiska taternickie, a Krosno było łatwo dostępne dzięki połączeniu kolejowemu. Więcej światła na ten okres przyniosły ostatnio zapiski wybitnego propagatora turystyki Mieczysława Orłowicza, twórcy m.in. Głównego Szlaku Beskidzkiego. W pamiętnikach wspomina on swoje wycieczki z Rymanowa, gdzie spędzał wakacje w latach 1895-1904, do Krosna i dalej do Prządek, na które wchodził w „poszukiwaniu widoków”. Wiadomo także, że Orłowicz jako założyciel Akademickiego Klubu Turystycznego we Lwowie (1906), organizował wyprawy wspinaczkowo-krajoznawcze w rejon Bubniszcza, więc można założyć, że i Prządki były przez to środowisko penetrowane wspinaczkowo. Prządki, jako wybitne skały, stojące wtedy na nagim grzbiecie, widoczne z bardzo daleka i znane z przekazów i legend z pewnością nie mogły być taternikom nieznane. Trudno sobie wyobrazić, by jakakolwiek penetracja wspinaczkowa tych skał nie miała zatem miejsca. Można przypuścić, że w tamtych czasach niemal wszystkie turnie – nawet te nieco trudniej dostępne – z pewnością miały swoich zdobywców. Może tylko poza Dziewicą.

Okupacja: pierwsze znane przejścia
O wiele więcej można powiedzieć właśnie o pierwszym wejściu na Dziewicę. Wszystko wskazuje na to, że pierwszym zdobywcą skały jest Walther Licht – urzędnik niemiecki pracujący w Krośnie, który według mieszkańców Czarnorzek około 1943 roku odwiedzał regularnie skały Prządek i Kamieńca używając „sznura”. Było on widziany podczas solowego wejścia i zejścia z Dziewicy, choć jest niemal pewne, że skoro używał „sznura”, to z trudno dostępnego szczytu po prostu zjechał na linie. Z pewnością pokonał on drogę, która jest dziś określana jako Klasyczna V. Był on najprawdopodobniej wspinaczem z Saksonii, a to oznacza, że mógł dysponować naprawdę niezłą psychą i lina mogła mu służyć właśnie do zjazdów. Wspinacze znad Łaby w tamtych czasach wspinali się najlepiej na świecie, pokonując już drogi w stopniu VII UIAA! Wszystko więc wskazuje na to, że Licht nie tylko wszedł na wszystkie turnie w okolicy, ale podczas swoich wypraw mógł pokonać także wiele logicznych formacji typu kominy i rysy o umiarkowanych trudnościach. Z czasów wojny pozostały w Prządkach także pamiątki „namacalne” w postaci „dróg” przez stopnie i dziury wykute przez wojska sowieckie. Sowieci stacjonowali na wzgórzach czarnorzeckich przez ponad miesiąc w lecie 1944 roku, podczas ofensywy w kierunku Krosna i Przełączy Dukielskiej zwanej Operacją Dukielsko-Preszowską. Na skałach umieszczono wtedy liczne stanowiska ogniowe i obserwacyjne. W lesie wciąż łatwo można znaleźć miejsca po stanowiskach haubic, które ostrzeliwały pobliskie Krosno i tamtejsze strategiczne lotnisko.

Lata 50-te i 60-te XX wieku
Niedługo po wojnie Prządki stały się miejscem, gdzie swoje wspinaczkowe życie (niestety krótkie) rozpoczęli bracie Jerzy i Wojciech Biedermanowie. W polskiej historiografii wspinaczkowej braciom pochodzącym z Korczyny wciąż poświęca się relatywnie mało miejsca. Tymczasem dzięki informacjom, które pozyskano od Michała Kajcy – autora przewodników po Sokolich Górach i Rudawach Janowickich wynika, że starczy z braci – Jerzy – jest autorem klasycznego przejścia pierwszej w Polsce drogi o trudnościach VII UIAA! Drogę o nazwie R VII- (dziś VI.1) w Sokolikach Jerzy Biederman uklasycznił w 1958 roku. Ten wybitny wspinacz, kojarzony przede wszystkim ze środowiskiem wrocławskim (gdzie obaj bracia studiowali), wychował się właśnie w Korczynie. To właśnie starszy z dwójki braci – Jerzy – jest postacią o wiele lepiej znaną. Wraz z Jerzym Panfilem stworzył on znakomity zespół taternicki, który w latach 50-tych XX wieku dokonał wielu historycznych górskich wspinaczek. Jerzy jest także autorem innego klasyka Sokolików: Rysy Biedermana VI+ na Krzywej Turni, którą pokonał w 1957 roku. Niestety Jerzy zginął w Tatrach w zimie 1959 roku, zanim kariera jego młodszego brata zaczęła się na dobre. Wspominane przejście klasyczne R przez Jerzego Biedermana nie było ostatnim akcentem braci w Sokolikach – dwa lata później (1960) także Wojciech pokonuje klasycznie swoją „siódemkę”: Drogę Ruffa VII- (VI.1). Niestety także historia Wojciecha ma tragiczne zakończenie: ginie on w lecie 1964 roku na ścianie Galerii Gankowej w Tatrach. W sytuacji gdy obaj bracia prezentowali w swoich czasach najwyższy poziom wspinania w Polsce nie można nie mieć pewności, że również w Prządkach i na Kamieńcu przeszli większość wybitnych formacji mieszczących się w trudnościach do VI, a może nawet więcej, tym bardziej, że Czarnorzeckie Skały oddalone są zaledwie kilka kilometrów od ich rodzinnego domu w Korczynie. Niestety nie zachowały się praktycznie żadne kronikarskie informacje o tamtych tych wspinaczek, choć wiadomo, że wspinali się na Prządkach stosunkowo często. W Korczynie ich osoby były powszechnie znane jeszcze pod koniec lat 80-tych XX wieku: ich rodzice przez długie lata prowadzili korczyńską aptekę.

Lata 70-te i 80-te
Jak podaje Jacek Czyż „zorganizowaną penetrację skał rozpoczęto na przełomie lat 60-tych i 70- tych XX wieku”. Początkowo wspinali się tu zarówno wspinacze z Rzeszowa, jako i z okolic Krosna min.: Bronisław Jastrzębski, Jan Kubit, czy znany himalaista Ryszard Warecki. Rozpoczęto także szkolenia nowych adeptów wspinaczki czyli kursy. W latach 70-tych środowisko wspinaczy czarnorzeckich wywodziło się już niemal w całości z Rzeszowa. W 1975 roku powstaje Rzeszowski Klub Wysokogórski (RKW). W 1976 roku miało miejsce spektakularne przejście solowe w wykonaniu Wiesława Szczepanka, który pokonuje drogę Kamikaze VI.1 na Niżnej Turniczce. Droga ta aż do 1983 roku uchodziła za najtrudniejszą w okolicy. Wtedy to do historii wspinania po po raz pierwszy zapisuje się Jacek Czyż. Przez kolejne 10 lat to właśnie Jacek będzie tworzył historię wspinania na Podkarpaciu. W 1983 roku Jacek przechodzi Prawe Dziurki VII (VI.1+) na Herszcie i to bez asekuracji! W tym samym roku Jacek tworzy pierwszy przewodnik po Czarnorzekach. Kolejne wydania (łącznie w ilości około 100 egz.) ukazują się w 1986, 1988, 1989 i wreszcie ostatnie – już w pełnie profesjonalne w nakładzie 1000 egz. – w 1993 roku. Warto wiedzieć, że jeszcze w 1993 roku przewodnik stosował skalę UIAA. Przez całe lata 80-te Jacek był najaktywniejszym wspinaczem i eksploratorem Czarnorzek, tworząc kolejne stopnie trudności. W 1988 roku przechodzi przełomową drogę – pierwszą VIII (VI.3) na Podkarpaciu: Strachy Na Lachy na Krowiej Turni. Co ciekawe początkowo droga wyceniona jest jedynie na VII (VI.1+)! Rok później przechodzi swoją drugą „ósemkę”: Przedwyborcze Dywagacje VI.3 na Słonecznej Turni (autorska wycena VIII-). W tym czasie w pozostałych podkarpackich rejonach także prowadzone są wspinaczki. W Żurowej jako pierwsi w latach 70-tych pojawiają się wspinacze z Jasła: członkowie Klubu Górskiego „Zmarła Turnia”, których liderem jest Piotr Dudek. Niedługo po nich w rejonie zadomowili się wspinacze z Gorlic należący do Klubu Wysokogórskiego w Nowym Sączu, których liderem po dziś dzień jest Włodzimierz Knot. Towarzyszami wspinaczek Włodka są min. Sebastian Kostkiewicz i Jacek Jurkowski.

Lata 90-te
Najtrudniejsze prowadzenie Jacka Czyża to słynny i niezwykle popularny Mały Gladiator VI.4 na Krowiej Turni, który powstaje w 1992 roku. Obok Jacka na szczególne wyróżnienie zasługuje oczywiście postać Andrzeja Śmiałego, który niezmordowanie przemierza skały Podkarpacia i w latach 80-tych i 90-tych wytycza ogromną ilość nowych dróg, nie tylko z dolną asekuracją, ale także solując. Inni zasłużeniu eksploratorzy z lat 80-tych i 90-tych XX wieku, także związani z RKW to min. Paweł Nowak, Adam Wyska, Tadeusz Balawender czy Anna Szymkowska-Czyż. W 1991 roku na arenę wspinaczkową spektakularnie wkracza Leski Kamień. Najpierw wyprawa ekiperska w składzie Jacek Czyż – Jacek Trzemżalski ubezpiecza pierwszą linię na głównej ścianie, a niedługo potem Jacek Czyż prowadzi ubezpieczoną drogę i tak powstaje Ziemia Obiecana VIII (VI.3). Niedługo potem na Leskim działają Waldemar Krzemień i Andrzej Stanisz, których najbardziej spektakularną realizacją jest Bieszczadzkie Solo VI.2+. Rekord trudności ustanowiony przez Jacka Czyża z 1988 roku zostaje wyrównany w 1990 roku, a następnie pobity w 1991 roku. W 1990 roku Jacek Trzemżalski prowadzi swoją pierwszą nową drogę: Zemsta Kilkujadka VI.3 na Matce, w kruksie asekurując się z węzełka, a rok później prowadzi drogę o stopień trudniejszą: Auto Stop VI.3+ na Schodkach. Jeszcze w 1989 roku Jacek wraz ze Stanisławem Zychem tworzę nieformalne stowarzyszenie eksploracyjne o nazwie „Spinners” (ang. prządki), które w swoim zamierzeniu ma skupiać wspinaczy z Korczyny, Krosna i najbliższych okolic, jako alternatywa dla środowiska rzeszowskiego. W najlepszym momencie „Spinners” liczy 8 członków. Początkowo główną ideą jest przeniesienie na grunt czarnorzecki piaskowcowych zasad wspinania rodem z Saskiej Szwajcarii i Hejszowiny. Do obiegu wprowadzona zostaje saksońska skala trudności. W skałach zostaje umieszczony zeszyt, który ma archiwizować dokonania grupy. Szybko się jednak okazuje, że specyfika skały wymaga penetracji dziewiczych fragmentów ze zjazdu oraz użycia wędki, gdyż najciekawsze potencjalne projekty mają charakter stricte płytowy. Styl saksoński zostaje zarzucony na rzecz sportowej wspinaczki wzorowanej na rejonach jurajskich. Do obiegu zostaje wprowadzona krakowska skala trudności, która od tej pory powszechnie na Podkarpaciu obowiązuje. W 1991 roku Jacek Trzemżalski prowadzi pierwsze VI.4 na Podkarpaciu: Podróż Za Jeden Uśmiech na Schodkach. Jeszcze w tym samym roku poprzeczka wędruje jeszcze wyżej. Najpierw na poziom VI.4+: Jak Doić Skorpiony (przed obrywem) na Madeju, a wreszcie w lipcu tego samego roku na Matce powstaje droga The Bee Or Not To Be VI.5+. Świadkiem przejścia jest Grzegorz Guzik, który w latach 1994-1996 na łamach „Prządkowca” staje się kronikarzem wspinania na Podkarpaciu. Grzegorz, który jest geologiem z wykształcenia, odkrywa kilka nowych rejonów skalnych, a wraz ze starszym bratem Andrzejem stają się także wytrwałymi twórcami nowych dróg. Epoka lat 90-tych to prawdziwy boom eksploracyjny na Podkarpaciu. Do grona otwierających nowe drogi dołączają min. Łukasz Skublicki i Maciej Trzemżalski. Na Podkarpaciu pojawia się zasłużony eksplorator jurajski Mirosław Wódka z Zawiercia, który nie tylko powtarza najtrudniejsze istniejące drogi, ale i tworzy w Czarnorzekach kilka fantastycznych nowych linii. Wiele trudnych dróg do stopnia VI.5+ włącznie otwiera wspominany już wcześniej Paweł Nowak z Rzeszowa. W Żurowej, w Krajowicach, ale także w Czarnorzekach niezwykle aktywni są wspinacze z Jasła: Grzegorz Mitoraj i Piotr Wójcikiewicz. W Żurowej wiele nowych dróg zawdzięczamy Włodkowi Knotowi, który działa głównie z Grzegorzem Pawłowskim. Wiele linii i nowych skał – nie tylko w opisywanych rejonach zawdzięczamy Tomaszowi Mleczkowi z Dębicy.

XXI wiek
Jacek Trzemżalski poprawia wynik z 1991 roku dopiero w 2006, kiedy prowadzi drogę Błysk Martwego Horyzontu VI.5+/6 na Bąblu. W międzyczasie atakuje spektakularny projekt na Krowiej Turni, który po niepowodzeniach postanawia uspołecznić. Jeszcze w tym samym 2006 roku projekt pada dzięki mocy Tomasza Oleksego. Tak powstaje, przez wiele lat najtrudniejsza droga na Podkarpaciu: Poza Dobrem I Złem VI.6+. Na początku XXI wieku do grona eksploratorów Czarnorzek dołączają min. Rafał Nowak, Grzegorz Rettinger (obaj z Krakowa), Bogdan Rokosz z Mielca, a także Marcin Mikołajczyk z Korczyny. Swoje liczne drogi w różnym stopniu trudności wytyczają niestrudzenie bracia Leszek i Maciej Bedrejczukowie z Rzeszowa. Warto wiedzieć, że właśnie na Podkarpaciu znajdują się dwie rysy należące do najtrudniejszych tego typu dróg w Polsce. Pierwsza z nich, Tarantula VI.5+, powstała na Madeju w 1995 roku za sprawą Mirka Wódki. W 2006 roku Piotr Poloczek najpierw powtarza Tarantulę, a następnie pokonuje przerysę forsującą spory dach na Obelisku w rejonie Sokolego Grzbietu. I choć Space Crack otrzymuje autorską wycenę VI.4 (!), to dopiero powtórzenie dokonane przez Bogdana Rokosza w 2013 roku pozwala sądzić, że chodzi o zupełnie inną jakość. Wydaje się, że droga może mieć nawet więcej niż VI.5... Wszystko wskazuje na to, że środek ciężkości jeśli chodzi o trudne wspinanie na Podkarpaciu rozłożył się obecnie także na Leski Kamień. Renesans rejonu zawdzięczamy Tomaszowi Fudalemu z Dubiecka, który po raz pierwszy zawitał na Leski w 2000 roku. Tomek, któremu wytrwale towarzyszył Daniel Pilch, wytyczył wiele prawdziwie spektakularnych dróg, które obecnie są wizytówką rejonu. Tomkowi sekundowali min. Dariusz Ziomka z Rzeszowa, Waldemar Barzycki i Marian Balakowicz. Swoje drogi w tym atrakcyjnym rejonie prowadził i prowadzi także Bartosz Zasadny z Przemyśla. Obecnie najtrudniejsze drogi na Leskim (kilka VI.6) zawdzięczamy Adamowi Zawadzkiemu. Adam, który mieszka w nieodległym Sanoku, szybko stał się nie tylko samozwańczym „kustoszem leskiego”. Wiele ubezpieczonych już przez „Wilka” projektów to dowód, że eksploracja „podkarpackiego Westu” jest daleka od końca.

Łukasz Dudek
Kolejny krok w postępie trudności dokonuje się za sprawą Łukasza Dudka, obecnie jednego z najlepszych polskich wspinaczy skalnych, który ma na koncie ponad 10 dróg o trudnościach 9a. Łukasz związki z Podkarpaciem zawdzięcza swojej żonie Basi, która pochodzi z Dobieszyna, leżącego niedaleko Krosna. Łukasz przez kilka sezonów zapoznawał się z kolejnymi trudnymi drogami i zgromadził w ten sposób listę powtórzeń niemal wszystkich najtrudniejszych linii. Wreszcie w 2013 zaczynają padać także ubezpieczone wcześniej projekty. Najpierw zostaje wyrównany rekord trudności: VI.6+. Tyle właśnie ma nowość Łukasza o nazwie Partenogeneza na Plemniku w sektorze czarnorzeckiej Strzelnicy. Niedługo potem Łukasz podnosi poprzeczkę na następny poziom: VI.7! Taką wycenę otrzymuje Midway, znajdująca się również w Czarnorzekach. Midway to 18 bulderowych ruchów w sporym przewieszeniu z kluczowym strzałem do obłej klamki z wyjazdem nóg. W 2016 roku Łukasz ten sam stopień proponuje dla jednego z ostatnich projektów na Plemniku: In Vitro VI.7: co ciekawe Łukasz przeszedł drogę bez liny, asekurując się jedynie z crash pada! Najważniejsze jednak jest to, że Łukasz zapowiada, iż jego przejścia to dopiero początek aktywności na Podkarpaciu i w najbliższym czasie można się spodziewać powstania kolejnych stopni trudności! Oby tak właśnie było, gdyż potencjał eksploracyjny Podkarpacia jest wciąż bardzo duży. Miejsca na nowe drogi – nie tylko trudne – jest ciągle sporo. Nowe linie z pewnością będą powstawać nie tylko w rejonach już eksplorowanych, ale także tych, gdzie jeszcze nie zawitały wiertarki.
Jacek Trzemżalski

Skrócona historia wspinania, czyli
pierwsze drogi w kolejnych stopniach


I: Klasyczna; Krowia Turnia, Kamieniec; wspinacze odrzykońscy przed 1410
II: Południowa Grzęda; Strażnica, Kamieniec; wspinacze odrzykońscy przed 1410
III: Wejściowa; Południowa Ściana; Leski Kamień; wspinacze z Leska przed 1410

IV
IV-: Ukośny Zachód; Orzech Skrajny, Czarnorzeki; Jerzy Biedermann 1957
IV: Leżące Zacięcie; Ryba, Czarnorzeki; wspinacze korczyńscy przed 1960
IV+: Południowa Ściana; Matka, Czarnorzeki; wspinacze korczyńscy przed 1939

V
V-: Komin Z Krokiem Prawy; Matka; Czarnorzeki; Mariusz Fus 1979
V: Droga Klasyczna; Dziewica; Czarnorzeki; Walther Licht 1943
V+: Komin Z Blokami; Herszt; Czarnorzeki; Wojciech Biedermann 1958

VI
VI-: Krowi Środek; Matka; Kamieniec; Wiesław Szczepanek 1981
VI: Czyż/Malinowski; Kursowa III, Kamieniec; Jacek Czyż solo 1981
VI+: Zachodnia Ściana; Strażnica, Kamieniec, Andrzej Śmiały solo 1979

VII
VI.1 (VII-): Kamikaze; Niżnia Turniczka, Czarnorzeki; Wiesław Szczepanek solo 1976
VI.1+ (VII): Prawe Dziurki; Herszt; Czarnorzeki; Jacek Czyż solo 1983
VI.2 (VII+): Poezja Szarych Płyt; Matka; Czarnorzeki; Jacek Czyż 1988

VIII
VI.2+ (VIII-): Mefisto; Herszt, Czarnorzeki; Jacek Czyż 1991
VI.3 (VIII): Strachy Na Lachy; Krowia Turnia; Kamieniec; Jacek Czyż 1988
VI.3+ (VIII+): Auto Stop; Schodki; Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 1991

IX
VI.4 (IX-): Podróż Za Jeden Uśmiech; Schodki; Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 1991
VI.4+ (IX): Jak Doić Skorpiony; Madej; Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 1991 (przed obrywem)
VI.5 (IX+): Sam Jad; Madej; Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 1992

X
VI.5+ (X-): Bee Or Not To Be; Matka; Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 1991
VI.5+/6 (X-/X): Błysk Martwego Horyzontu; Bąbel, Kamieniec; Jacek Trzemżalski 2006
VI.6 (X): PZL PXIc; Wielbłąd; Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 2008
VI.6+ (X+): Poza Dobrem I Złem; Krowia Turnia; Kamieniec; Tomasz Oleksy 2006

XI
VI.7 (XI-): Midway; Okręt; Czarnorzeki; Łukasz Dudek 2013
VI.7+ (XI): ?
VI.8 (XI+): ?

10 najtrudniejszych dróg Podkarpacia
VI.7 (XI-)
Midway VI.7
; Okręt, Czarnorzeki; Łukasz Dudek 2013
In Vitro VI.7: Plemnik, Czarnorzeki, Łukasz Dudek 2016

VI.6+ (X+)
Poza Dobrem I Złem VI.6+
; Krowia Turnia, Kamieniec; Tomasz Oleksy 2006
4 powtórzenia: Maciej Bedrejczuk, Mateusz Prokop, Łukasz Dudek, Michał Pietrucha
Partenogeneza VI.6+; Plemnik; Czarnorzeki; Łukasz Dudek 2013
1 powtórzenie: Mateusz Prokop

VI.6 (X)
PZL PXIc VI.6
; Wielbłąd, Czarnorzeki; Jacek Trzemżalski 2008
4 powtórzenia: Mateusz Prokop, Łukasz Dudek, Krzysztof Szalacha, Grzegorz Sowa
Winnetou VI.6; Przewieszony Mur; Leski Kamieni; Adam Zawadzki 2008
2 powtórzenia: Tomasz Oleksy, Bartosz Zasadny
Lichenobioindykacja VI.6; Niski Mur, Leski Kamień; Adam Zawadzki 2009
1 powtórzenie: Mateusz Prokop
Stal Sanok VI.6; Leski Kamień, Adam Zawadzki 2009
Brak powtórzeń.
Orle Gniazdo VI.6; Ściana Z Archiwum; Leski Kamień; Adam Zawadzki 2010
2 powtórzenia: Mateusz Prokop, Michał Pietrucha
Podstawowy Kurs Języka VI.6; Plemnik, Czarnorzeki; Łukasz Dudek 2013, Jacek Trzemżalski
2014
2 powtórzenia: Mateusz Prokop, Tomasz Ręgwelski